'Polacy są niebezpieczni!' Duńczycy nie wpuszczą naszych rodaków

'Polacy są niebezpieczni!' Duńczycy nie wpuszczą naszych rodaków

Zobacz także:

Oto gwałciciele z Rimini! Wyciekło nagranie z monitoringu!
Oto gwałciciele z Rimini! Wyciekło nagranie z...
Lewandowska zmuszona do przerwana milczenia. Odpowiada na zarzuty!
Lewandowska zmuszona do przerwana milczenia....

W dobie islamskiego terroru, pasów szahida, zabójczych ciężarówek i samochodów pułapek, w zachodnich państwach wciąż to Polaków uważa się za jedno z najpoważniejszych zagrożeń. Rok temu Francuzi uznali naszych kibiców za szczególnie niebezpiecznych, teraz podobne obiekcje mają Duńczycy.

 

1 września w Kopenhadze rozegrany zostanie najważniejszy mecz eliminacji do piłkarskich Mistrzostw Świata 2018 – Polska zmierzy się z Danią. Mamy silną reprezentację i niewykluczone, że już w piątek na 99% zapewnimy sobie bilet do Rosji. Niestety, ogromna część duńskiej Polonii i kibiców, którzy dojadą na mecz z Polski i innych krajów, na stadion wpuszczona nie zostanie.

 
 

Duńska federacja piłkarska (DBU) już zapowiedziała, że część polskich kibiców nie zostanie wpuszczona na stadion. Na jakiej podstawie? Okazuje się, że – jak to często przy okazji meczów międzynarodowych bywa – część polskich kibiców nie zdołała nabyć biletów w oficjalnej przedsprzedaży. Takie osoby odkupiły wejściówki od Duńczyków po zawyżonych cenach.

 

Sęk w tym, że te bilety są przeznaczone dla kibiców gospodarzy. Większość federacji piłkarskich na świecie przymyka na to oko, ale nie Duńczycy. Ci uznali, że Polacy w sektorach gospodarzy będą stwarzać zagrożenie.

 

Firma prowadząca internetową sprzedaż biletów w Danii zorientowała się, że bardzo wiele zamówień było realizowanych na polski adres e-mail. Te bilety zostały zablokowane do chwili udowodnienia, że jest się kibicem drużyny duńskiej.

 

DBU informuje, że blokada tych biletów jest konieczna ze względu na wysokie ryzyko, jakie dostrzeżono w starciu Polska – Dania. Bilety można zwrócić do środy do godziny 16 dzwoniąc na specjalny numer +45 70 20 20 96. Później nie będzie już możliwości odzyskania za nie pieniędzy.

 

Co ciekawe, Polacy w ostatnim czasie już wiele razy dopingowali biało-czerwonych zajmując miejsca w sektorach z kibicami przeciwników. Tak było m.in. w Niemczech czy podczas Euro 2016 we Francji, gdzie nasza reprezentacja rozegrała 5 meczów, a kibice nie stwarzali żadnych problemów.

ZAMKNIJ